Skocz do zawartości


Zdjęcie

"Chodzi o Neka.. chyba go znalazłem" - Gdzie się podział Gothic?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
24 odpowiedzi w tym temacie

#21 0x1k

0x1k
  • Uzytkownik forum
  • 28 postów
  • MiejscowoścKraków

Napisano Tydzień temu

Czuję, że Twoja wypowiedz emanuje silną mocą :) Mądrego, aż miło posłuchać. Niech moc będzie z wami! :) (Nie odbierajcie tego jako krytykę lub naśmiewanie się, piszę to jako 20 letni fan uniwersum G.Lucasa :) )

Każdy ma swoje zdanie. ;)


[img]http://i.imgur.com/StBytTr.gif[/img]

''Żyjesz po to aby umrzeć''


#22 GorkyFactory

GorkyFactory
  • Uzytkownik forum
  • 5 postów

Napisano Tydzień temu

Gothicowe serwery cierpiały często na bardzo niską liczbę graczy, co przy dużym, otwartym świecie i fakcie, że z 5 graczy na serwerze każdy należał do innej grupy mogło powodować, że nikt z nich nie miał nawet okazji spotkać się IC. Rozwiązaniem problemu mogłaby być bardziej scentralizowana rozgrywka oparta o system RPG z kartami postaci (trochę jak u nas!) i postaciami niezależnymi (NPC) granymi przez Mistrzów Gry lub osoby przez MG wybrane. Idąc dalej w porównania do rozgrywki w naszej społeczności - potrafimy zorganizować świetne eventy z rozbudowaną fabułą i wieloma NPC nawet, gdy na serwerze są dwie lub trzy osoby. Wystarczy więc dobry pomysł na fabułę dla graczy, scentralizowanie rozgrywki do jednego miejsca w danej chwili i opiekę fabularną jakiegoś Mistrza Gry, by gra przebiegała płynnie i satysfakcjonująco. Dodatkowo, system RPG zakładający zdobywanie punktów doświadczenia i kolejnych poziomów przyciąga graczy na dłużej, ludzie lubią oglądać, jak rozwija się coś, co sami stworzyli.

Gothic nie cierpiał przez brak graczy, bo niejednokrotnie udowadniano potencjał tych ludzi.Problemem była ciągła walka i CKowanie się nawzajem, co szybko doprowadza do spadku ilości graczy. Nikt nie kontrolował zgonów, każdy bez pomysłu rzucał graczy w miejsce, gdzie wyznacznikiem 'dobrej zabawy' były śmieszki na kanałach TS/Discorda i konkursy, kto wbije więcej CK.



#23 Szlakiem Jedi

Szlakiem Jedi
  • Uzytkownik forum
  • 34 postów

Napisano 6 dni temu

Gothic nie cierpiał przez brak graczy, bo niejednokrotnie udowadniano potencjał tych ludzi.Problemem była ciągła walka i CKowanie się nawzajem, co szybko doprowadza do spadku ilości graczy. Nikt nie kontrolował zgonów, każdy bez pomysłu rzucał graczy w miejsce, gdzie wyznacznikiem 'dobrej zabawy' były śmieszki na kanałach TS/Discorda i konkursy, kto wbije więcej CK.

 

Czyli... masz w zasadzie te same wnioski. Warto postawić na rozgrywkę w jednym miejscu w danym czasie (ułatwia kontrolę), opiekę jakiegoś Mistrza (Mistrzów) Gry i porządny, dotykający wszystkich graczy wątek fabularny, który zachęci ludzi do bardziej kreatywnego spędzania tam czasu.



#24 GorkyFactory

GorkyFactory
  • Uzytkownik forum
  • 5 postów

Napisano 6 dni temu

Czyli... masz w zasadzie te same wnioski. Warto postawić na rozgrywkę w jednym miejscu w danym czasie (ułatwia kontrolę), opiekę jakiegoś Mistrza (Mistrzów) Gry i porządny, dotykający wszystkich graczy wątek fabularny, który zachęci ludzi do bardziej kreatywnego spędzania tam czasu.

Gothic to zbyt otwarta - nazwijmy to - pod względem trybu rozgrywki gra. Nawet prosta mapa Khorinis, czy jeszcze lepsza Kolonia Karna ma przecież tyle dobrych miejcówek, z których gracze mogliby zrobić użytek, dodając do tych miejsc własną, interesującą otoczkę fabularną(Zmiennokształtni, chata Cavalorna, usiane po całej mapie mniejsze obozowiska). Upychanie ich w jednym miejscu to zło, o czym przekonał się Sakrael, skrajnie centralizując rozgrywkę w mieście. To(i parę innych czynników) szybko zabiło sens grania, a jak założyłem pamiętną Bandę Ranfarda, to wszyscy byli zadowoleni, siedzieliśmy na serwerze sami w nawet 10 osóB).



#25 Szlakiem Jedi

Szlakiem Jedi
  • Uzytkownik forum
  • 34 postów

Napisano 5 dni temu

Gothic to zbyt otwarta - nazwijmy to - pod względem trybu rozgrywki gra. Nawet prosta mapa Khorinis, czy jeszcze lepsza Kolonia Karna ma przecież tyle dobrych miejcówek, z których gracze mogliby zrobić użytek, dodając do tych miejsc własną, interesującą otoczkę fabularną(Zmiennokształtni, chata Cavalorna, usiane po całej mapie mniejsze obozowiska). Upychanie ich w jednym miejscu to zło, o czym przekonał się Sakrael, skrajnie centralizując rozgrywkę w mieście. To(i parę innych czynników) szybko zabiło sens grania, a jak założyłem pamiętną Bandę Ranfarda, to wszyscy byli zadowoleni, siedzieliśmy na serwerze sami w nawet 10 osó B).

 

W jednym miejscu... w danym momencie. Można prowadzić rozgrywkę dla graczy w określonym miejscu, a w przypadku gdy akcja rozwinie się w ten sposób, że konieczne będzie przejście gdzieś indziej, wystarczy to miejsce zmienić. W przypadku naszej gry często dochodzi do zmian mapy (mapy w Jedi Academy są śmiesznie małe w porównaniu do tych z Gothica), gdy postaci podróżują/uczestniczą w misjach/mają wyjazdowe treningi. To zupełnie inna filozofia gry - teoretycznie zamyka się graczom możliwość zupełnie swobodnej eksploracji świata, ale w zamian daje się im fabułę, postaci niezależne, opiekę mistrza gry i łatwość w kontaktach z innymi postaciami (bo... są blisko). Bez niczego do roboty, gracze nawet upchnięci w jednym miejscu rzeczywiście szybko się znudzą.






Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników